Noclegowa rewolucja

Październik 23 2010 Wpisany jako: Społeczny

Na czerwcowy ślub mojego przyjaciela przybywa cała jego rodzina ze Stanów Zjednoczonych – łącznie około 12 ludzi, z którymi pan młody nie spotkał się przez ostatnie 24 miesiące. Uroczystość kościelna oraz wesele toczyć się będą we Wrocławiu, a goście pana młodego przyjeżdżają tam już 7 dni wcześniej aby pozwiedzać miasto oraz nadgonić zaległości rodzinne. Tom przyszedł do mnie już wcześniej abym załatwił mu przystępny nocleg w mieście, w dobrym standardzie, w pobliżu Rynku.
Pomysł umieszczenia dwunastoosobowej grupy w hotelu w Rynku byłoby oczywiście paranoją. Ceny są kosmiczne, pokoje dość małe i nie ma absolutnie żadnej możliwości aby odłożyć trochę pieniędzy chociażby na posiłkach – w pokoju możemy sobie maksimum zaparzyć herbatę. Na posiłki w hotelowej restauracji wydamy połowę sumy za noc, a na dodatek jeśli mielibyśmy ochotę spędzić czas w jednym pokoju z innymi członkami familii w hotelowym pokoju nie mamy szans się pomieścić. Dlatego poleciłem apartamenty we Wrocławiu.
Jest ich całkiem sporo, a ogłoszeń przybywa. Są znacznie przystępniejsze cenowo, proponują często wyższy standard a nawet bardziej atrakcyjną lokalizację. Za mieszkanie 50 metrowe w samym środku miasta zapłacimy około 250 złotych i jest w stanie w nim przenocować dużo więcej osób niż dwie. Dodatkowo możemy mieć do dyspozycji sprzęt AGD a wynajmujący często oferują także usługi hotelowe – jak sprzątanie. Pokoje we Wrocławiu również są pomysłem nie byle jakim, choć raczej dla uczniów a nie wielodzietnej rodziny chcącej zaznać nieco komfortu. Starczy zatem, że znajdziemy 3 apartamenty w tej samej okolicy, w których zamieszkają po 4 osoby i kłopot przestaje istnieć.
Noclegi we Wrocławiu, odkąd w ofercie Wrocławia pojawiło się dużo apartamentów do wynajęcia, zaczęły być bardzo popularne. Branża hotelarska będzie musiała trochę zmniejszyć ceny, jeśli będzie chciała dotrzymać tempa prywatnym firmom podnajmującym apartamenty.